Apulia od kuchni

313

Skromniejsza od przepychu włoskich metropolii, surowa i nadal nieodkryta. A szkoda, bo Apulia to region wyjątkowy. I wyjątkowo smaczny. Miejsce, gdzie doświadczysz prawdziwie włoskiej gościnności i wyjątkowej, autentycznej kuchni. Tu  morze spotyka się z ziemią, a kuchnia staje się językiem opowieści. 

Wszystko zaczyna się w Bari  – stolicy regionu i  mieście, które dla wielu staje się pierwszym przystankiem na trasie po Apulii. Tu trafiliśmy po raz pierwszy z biurem Itaka i od kilku lat wracamy. Bari, jak każde duże miasto ma wiele twarzy. O eleganckich sklepów i restauracji, po proste bary i portowe knajpki. Do tego imponujące zabytki i niezwykły klimat południa. 

apulia - stare miasto w bari
apulia – stare miasto w bari

Moja ulubiona dzielnica Stare Miasto, Bari Vecchia, to plątanina wąskich uliczek, gdzie można odnieść wrażenie, że czas się zatrzymał. To tu można zobaczyć starsze kobiety siedzące przy stołach na zewnątrz domów, z wprawą i dumą lepiące orecchiette – makaron w kształcie małych uszek. Bez pośpiechu, z naturalną gracją, ignorując tych, którzy te sielskie sceny chcą uwiecznić na zdjęciach. Orecchiette to symbol Bari, a przygotowany con cime di rapa – z gorzkawą rzepą, czosnkiem i oliwą – to pierwsze prawdziwe kulinarne odkrycie. Drugie to słynna  focaccia barese, pełna słodkich od słońca pomidorów i oliwek. 

apulia - oriecchiette
apulia – oriecchiette

Bari to jednak tylko wstęp to tego co Apulii piękne i pyszne. Jeśli ruszysz na południe, wzdłuż wybrzeża po niespełna godzinie dotrzesz do miasteczka jak z pocztówki. Polignano a Mare to bielone kamienice zawieszone nad klifami, z których rozciąga się widok na bezkresne błękity Adriatyku. Tu smak owoców morza nabiera innego wymiaru. W rodzinnych restauracjach ukrytych  w zaułkach starego miasta spróbujesz prostego spaghetti z małżami i krewetkami. Bez zbędnych dodatków, z lekką nutą czosnku i pietruszki. Owoce morza są tu tak świeże, że każda porcja smakuje jak kawałek morza. Ale prawdziwym rytuałem Polignano jest crudo – owoce morza serwowane na surowo. Małże, krewetki, a nawet jeżowce, podawane tylko z odrobiną cytryny, odsłaniają całą prawdę o darach Posejdona. 

apulia - surowe owoce morza
apulia – surowe owoce morza

Na deser kolejna z nadmorskich perełek – Monopoli. I jedne z najlepszych lodów jakie jadłam. Warto spróbować tych o smaku opuncji figowej. Słodkie, ale nieprzesadnie, zaskakująco odświeżające.

Apulia to jednak nie tylko adriatyckie perełki. To ciągnące się po horyzont gaje oliwne. Kiedy skręcamy w głąb lądu, zmienia się krajobraz i klimat kuchni. Alberobello to zupełnie inna Apulia. Tu królują trulli – charakterystyczne, stożkowe domki z kamienia. Wyglądają jak z bajki. Kuchnia tutaj pachnie grillowanym mięsem, ziołami, świeżym chlebem. Bombette – małe zawijasy z mięsa nadziewane serem i przyprawami – to lokalna specjalność. Serwowane z pieczonymi ziemniakami i lampką czerwonego wina smakują jak niedzielny obiad u włoskiej nonny.

apulia Arbelobello
apulia Arbelobello

Podróż kończy się w Materze – mieście wykutym w skale. Choć leży już poza Apulią, w sąsiedniej Basilicacie, nie sposób jej pominąć. Matera urzeka ciszą, światłem odbijającym się od jasnych kamieni, historią zapisaną w murach. Kuchnia jest tu skromniejsza, ale nie mniej pełna smaku. W jaskiniowej trattorii próbujemy crapiaty – zupy ze strączków i zbóż, gotowanej przez wiele godzin. Do tego gruby, chrupiący chleb i kilka plasterków lokalnego sera. Wszystko proste, ale głęboko sycące – jak sama Matera.

matera - miasto w skale
matera – miasto w skale

Wracając do Bari, zatrzymujemy się jeszcze na lokalnym targu, by zabrać ze sobą choć trochę tych smaków: oliwę z Ostuni, suszone pomidory, ser, butelkę Primitivo. Bo Apulię można przywieźć do domu – w walizce i w sercu.

apulia - pomnik Domenico Modugno
apulia – pomnik Domenico Modugno

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Close
© 2020-2021 platebykate.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Close